Pustynne słońce było świadkiem kolejnego dramatycznego rozdziału jednej z najbardziej porywających rywalizacji tenisa kobiet. Tym razem jednak Aryna Sabalenka odniosła odkupienie. Prawie dwa miesiące po porażce w finale Australian Open z Eleną Rybakiną, numer 1 świata odwróciła bieg akcji w Indian Wells, wygrywając rywalkę w emocjonującym trzysetowym pojedynku i wreszcie podnosząc trofeum, które przez lata jej umykało.
Rywalizacja między Sabaleną a Rybakiną przyniosła w ostatnich latach jedne z najzaciętszych potyczek na WTA Tour. Pomimo intensywności ich starć, Białorusinka okazała głęboki szacunek przeciwniczce, wspominając ich historię. „Tak, jest miła. Powiedziałbym, że jest najżyczliwszą osobą na trasie. Gramy już tak długo, tyle meczów. I szczerze mówiąc, naprawdę mi się to podoba, mimo że straciłem ich tak wielu, i to bardzo bolesnych.”
Sam finał Indian Wells był po prostu dramatyczny. Mecz rozegrany w upalnych warunkach pustynnych trwał ponad dwie i pół godziny, zanim Sabalenka zwyciężyła wynikiem 3-6, 6-3, 7-6(6).
Sabalenka rozwinęła swoje odczucia wobec rywalizacji, mówiąc: „Ale mimo wszystko sprawia mi to przyjemność, bo to znaczy, że finał będzie pokazem, będzie świetny tenis, na wysokim poziomie i walka, co jest świetne dla oglądania i dla mnie, żebym stała się lepszą zawodniczką. Naprawdę lubię naszą rywalizację. Tak, lubię ją jako osobę, jako gracza i cieszę się z tych walk. Ale naprawdę mam nadzieję, że od teraz wygrywam wszystkie z nich.”
Dzięki
temu zwycięstwu Sabalenka poprawiła swój bilans bezpośrednich spotkań do 9-7. Obaj zawodnicy wymuszali od siebie granice możliwości, prezentując wyjątkowe serwy i wytrwałą grę przez cały czas. Ostatecznie opanowanie Sabalenki w decydujących momentach, zwłaszcza gdy wygrała większość punktów za drugim serwisem w ostatnim secie, przesądziło o tym.
Przed finałem Sabalenka przegrała cztery z pięciu poprzednich meczów o tytuł z Rybakiną i walczyła także o pierwszy w historii tytuł Indian Wells po dwóch wcześniejszych wicemistrzostwach. Tym razem zachowała zimną krew, zdobywając drugie trofeum w sezonie i sięgając po upragnioną koronę pustyni.
Mimo że Rybakina zdobyła więcej punktów w trakcie meczu, to Sabalenka dostarczyła się w kluczowych momentach. Zdobyła imponującą liczbę zwycięstw i wykonała kluczowe uderzenia w decydującym tie-breaku, przypieczętowując zwycięstwo. To zwycięstwo zakończyło także znaczącą serię 12 zwycięstw Rybakiny przeciwko rywalom z czołowej dziesiątki.
Triumf był dla tego numeru 1 ważnym etapem. Był to 23. tytuł Sabalenki w singlu WTA, dziesiąty na poziomie WTA 1000 oraz 20. mistrzostwo na twardej korcie. Dodatkowo zanotowała swoje 58. zwycięstwo w karierze przeciwko zawodniczce z pierwszej dziesiątki i pogłębiła swoją znakomitą formę, wygrywając 17 z ostatnich 18 meczów w 2026 roku.
Poza liczbami, emocjonalne znaczenie zwycięstwa było oczywiste. Po wcześniejszych porażkach w wielkich finałach, Sabalenka przyznała, że osiągnięcie miało szczególne znaczenie. „Co za tydzień. Zdobycie szczeniaka, zaręczyny i zdobycie tytułu – na pewno zapamiętam to do końca życia,” podzieliła się po walce. „To prawdziwy tenisowy raj i zawsze chętnie tu przyjeżdżam. Dzięki Bogu, że w końcu zdobyłem to trofeum. To jest wszystko; to jest sen.”
Elena Rybakina dzieli się przemyśleniami na temat swojej porażki
Po tygodniach dominującej gry Rybakina była boleśnie blisko ponownego zdobycia tytułu, ale ostatecznie przegrała w zaciętym, trzysetowym finale z numerem 1 na świecie. Pomimo rozczarowania, kazachska gwiazda postanowiła skupić się na pozytywach swojej turniejowej kariery.
Rybakina prezentowała dobrą formę przez cały turniej, zapewniając sobie miejsce w finale po zwycięstwie w dwóch setach nad Eliną Switoliną w półfinale. Jednak przyznała, że nie była całkowicie zadowolona ze swojego występu przed walką o tytuł i przyznała, że dobre serwowanie będzie kluczowe dla zadawania problemów Sabalence.
Przed finałem Rybakina jasno dała do zrozumienia, że szanuje umiejętności Sabalenki, mimo że pokonała ją w finale Australian Open. Podkreśliła znaczenie konsekwentnego utrzymania serwisu, ostrzegając, że każde potknięcie może pozwolić Sabalence przejąć kontrolę — przewidywania te pojawiły się podczas meczu.
Postawa Sabalenki przed finałem spotkała się również z pochwałą ekspertów tenisowych, którzy podkreślali, że jej chęć do walki z Rybakiną świadczyła o silnym duchu rywalizacji. Biorąc pod uwagę jej wcześniejszą porażkę z Rybakiną w finale Indian Wells 2023, wielu spodziewało się, że ta porażka doda motywacji Sabalenki – i wyraźnie tak było.
Po przegranej w pierwszym secie — pierwszym w całym turnieju — Sabalenka mogła obawiać się kolejnej porażki. Zamiast tego czterokrotny mistrz Wielkiego Szlema wykazał się imponującym opanowaniem. Znana z frustracji wpływającej na jej grę, potrafiła pozytywnie kierować emocje, dwukrotnie przełamując serwis Rybakiny i broniąc kilka kluczowych break pointów, zanim wymusiła decydujący set.
Ostatni set przyniósł zmiany tempa, a Sabalenka szybko przełamała. Chociaż miała szansę doserwować do końca meczu, Rybakina walczyła nieustępliwie, przełamując serwis, by utrzymać się w grze i sama broniąc kilka break pointów, przygotowując dramatyczne zakończenie.
Walka zakończyła się napiętym
tie-breakiem, w którym Sabalenka zachowała spokój, zdobywając tytuł. Po walce Rybakina była z gracją w porażce, gratulując przeciwniczce i wyrażając optymizm na kolejne starcia.
„To był bardzo trudny mecz. Gratulacje dla Aryny i jej zespołu za wszystkie osiągnięcia i ten ostatni tytuł. Mam nadzieję, że wkrótce znów zagramy na tym etapie turnieju. Chcę podziękować mojemu zespołowi. Nie był to efekt, którego dziś oczekiwaliśmy, ale mimo wszystko minęły dobre kilka tygodni. Staramy się brać pozytywy i iść dalej na kolejne wydarzenie,” powiedział Rybakina.
Choć wynik nie był taki, jakiego oczekiwała, występ Rybakiny ponownie podkreślił, dlaczego rywalizacja z Sabalenką pozostaje jedną z najbardziej fascynujących na WTA Tour. Biorąc pod uwagę ich historię, kolejne wysokie starcie między tymi dwoma gwiazdami może być już niedaleko. Jakie są wasze przemyślenia na temat ich występu w tym meczu?