Jannik Sinner i Taylor Fritz wyrażają żale w związku ze zmianami w harmonogramie US Open Series

Niedawno amerykański zawodowiec ATP Taylor Fritz, zajmujący 4. miejsce w światowym rankingu, wyraził swoje zaniepokojenie wyczerpującym harmonogramem Touru, szczególnie krytykując harmonogram imprez Masters przed US Open. W przeciwieństwie do wydarzeń w Monte Carlo czy Paryżu, ostatnie zmiany nie przypadły mu do gustu. A teraz wygląda na to, że nie jest osamotniony w swoich odczuciach. Numer 1 na świecie włoski gracz, Jannik Sinner, również wyraził swoją opinię w tej sprawie.

Sinner, po zwycięstwie w półfinale Cincinnati Open z Francuzem Terence’em Atmane, jest gotowy do rywalizacji w finale ze swoim silnym konkurentem, Carlosem Alcarazem. Warto zauważyć, że ten finał odbędzie się w poniedziałek, zrywając z tradycyjnym niedzielnym slotem, ze względu na zmiany w harmonogramie turnieju Masters. Zapytany o tę zmianę podczas konferencji prasowej, Sinner wyraził swoją preferencję dla formatu tygodniowego wydarzenia, przypominającego turnieje takie jak Monte Carlo w Monako. Podkreślił doskonałą jakość meczu od pierwszej rundy i to, że nawet jeśli najwyżej rozstawiony zawodnik odpadnie wcześnie, rywalizacja pozostaje bardzo zacięta.

Zwrócił uwagę na dezorientację spowodowaną różnymi harmonogramami dni finałowych w różnych turniejach, co wskazuje na utratę poczucia dni wśród graczy. Jednak Sinner przyznał również zniuansowany pogląd, doceniając dodatkowy dzień odpoczynku po przedłużającym się meczu, chociaż jego ogólna preferencja skłania się ku grze w finale już następnego dnia.

Fritz również przyznał, że ma mieszane uczucia, pomimo początkowego rozczarowania obecnym harmonogramem. Docenił format dnia wolnego i play-a-day podczas niektórych wydarzeń, takich jak Citi Open w Waszyngtonie. Jednak sedno jego frustracji leży w zwartym harmonogramie, który pozostawia niewiele miejsca na regenerację, szczególnie podkreślony przez jego nieustanny udział w turniejach po sezonie trawiastym.

Idealny terminarz ATP Taylora Fritza

Fritz podkreślił negatywny wpływ napiętego kalendarza na kondycję zawodników i gotowość do kolejnych turniejów. Zaproponował alternatywę, opowiadając się za powrotem do tygodniowych turniejów Masters 1000, jeśli mogłoby to przedłużyć przerwę między sezonami. Taka korekta przyniosłaby ogromne korzyści graczom, dając im od sześciu do siedmiu tygodni okresu rekonwalescencji, w porównaniu z zaledwie czterema tygodniami, które obecnie mają. Niemniej jednak, dodanie większej liczby turniejów zamiast wydłużenia przerwy między sezonami sprawiłoby, że wolałby status quo.

Po triumfalnym sezonie na trawie, wyczerpujący harmonogram Fritza sprawił, że rywalizował kolejno w Waszyngtonie, Toronto i Cincinnati, z minimalnymi przerwami między nimi. Pomimo wczesnego odpadnięcia w Cincinnati, Fritz przygotowuje się do gry w deblu mieszanym z Eleną Rybakiną w New York US Open, a zaraz po niej w grze pojedynczej.

Zbiorowe pretensje Fritza i Sinnera podkreślają szersze niezadowolenie wśród zawodników ATP w związku z ostatnimi zmianami w harmonogramie serii US Open. Równowaga między rywalizacją a odpowiednim odpoczynkiem pozostaje kluczową kwestią leżącą u podstaw ich trosk.

Dodaj komentarz